Jak dbać o wzrok dziecka? Kiedy odwiedzić okulistę? Radzi Lek. med. Piotr Jaworski

dziecko okulista

Pierwszy kontakt z okulistą

Pierwsze przesiewowe badanie okulistyczne noworodek przechodzi jeszcze w szpitalu położniczym. Tam neonatolog sprawdza m.in. czy źrenice malucha prawidłowo reagują na światło, czy jego gałki oczne się poruszają i czy mają normalny rozmiar. U wcześniaków dodatkowo przeprowadza się testy w kierunku retionopatii. Badania zazwyczaj wykonuje się zwykle, gdy niemowlę ma od 4 do 6 tygodni. Doświadczony okulista za pomocą specjalistycznego sprzętu obserwuje dno oka, bada siatkówkę i ocenia czy rozwój naczyń krwionośnych przebiega u malucha prawidłowo. Później obowiązkowe badanie wzroku odbywa się dopiero podczas bilansu dwulatka.

Uważam, że odpowiedzialni rodzice powinni odwiedzić z dzieckiem okulistę jeszcze przed pierwszymi urodzinami noworodka – najlepiej w ciągu pół roku od narodzin. Dotyczy to zwłaszcza dzieci z ciąż zagrożonych, dzieci przedwcześnie urodzonych lub tzw. ryzyka urodzeniowego. Niestety Polsce nie przeprowadza się profilaktycznych badań wzroku niemowlętom. Tymczasem tylko okulista jest w stanie zmierzyć wielkość wady refrakcji, zbadać przezierność ośrodków optycznych i sprawdzić czy z kanalikami łzowymi malucha wszystko jest w porządku.

Rodzice sami powinni obserwować oczka niemowlaka od pierwszego miesiąca życia: czy źrenice reagują na światło, czy występuje tzw. odruch rogówkowy (czy powieki dotkniętego oczka niemowlęcia zamykają się), czy dziecko skupia wzrok na twarzach najbliższych.

Co powinno zaniepokoić rodziców?

Już u noworodka poważnie zaniepokoić nas powinny m.in. brak reakcji na światło; brak odruchu rogówkowego; brak odblasku czerwonego z dna oka (np. przy robieniu zdjęć z fleszem), różnica w wielkości gałek ocznych, wyglądzie oczu i powiek; oczopląs (ciągłe mimowolne ruchy gałek ocznych); nadmierne łzawienie, ropienie lub zaczerwienienie oka; brak skupiania wzroku na twarzach bliskich, często zamknięte oczy.

Dla rodziców dwu- i trzymiesięcznych niemowląt sygnałem ostrzegawczym powinny być kłopoty z tzw. fiksacją wzroku, czyli zdolnością malucha do skupiania wzroku na poszczególnych przedmiotach. Jeśli oczy malucha błądzą, wzrok nie skupia się na zabawkach czy pochylających się nad dzieckiem twarzach najbliższych, a maluch nie wodzi wzrokiem za grzechotką, trzeba udać się do lekarza. Częstą przypadłością niemowląt są problemy z uciekającym okiem. Do trzeciego miesiąca życia zezowanie może mieć charakter fizjologiczny i nie wymaga interwencji lekarskiej. Jednak zawsze należy poprosić o konsultację i badanie! Nie należy również bagatelizować problemów z kanalikami łzowymi – wizyta u okulisty jest konieczna, kiedy oko niemowlęcia wciąż łzawi, ropieje lub jest zaczerwienione. Jeśli dziecko nie nawiązuje kontaktu wzrokowego, patrzy tylko jednym okiem (patrząc, ustawia główkę tylko w jedną stronę lub spogląda tylko na swoją jedną rączkę, zabawki po jednej stronie), wykazuje nadwrażliwość na światło, trzeba udać się do okulisty.
Roczne dziecko powinno płynnie wodzić wzrokiem za zabawkami, z ciekawością przyglądać się nowym przedmiotom, obserwować zajęcia domowników. W okresie żłobkowym jeszcze bardziej wzrasta u malucha zainteresowanie otoczeniem, doskonali się koordynacja wzrokowo-ruchowa. Jeśli dziecko w tym wieku nie interesuje się kolorowymi przedmiotami, nie śledzi wzrokiem tego, co się wokół dzieje, kiedy się porusza – nie zauważa przedmiotów na swojej drodze, może to oznaczać, że ma problemy ze wzrokiem.
U dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym powinny niepokoić trudności w rozróżnianiu kształtów, wielkości, kolorów, szczegółów na obrazkach. Kiedy dziecko oglądając swoją ulubioną bajkę siada zbyt blisko telewizora, mruży lub przymyka oczy, przechyla głowę, by lepiej widzieć to, co dzieje się na ekranie, to znak, że może zmagać się np. z krótkowzrocznością. Czujnego rodzica powinny zaniepokoić także kłopoty z czytaniem u jego pociechy – trzymanie książki tuż przy oczach albo zbytnie oddalanie jej od narządu wzroku, wskazywanie palcem wyrazów w czasie lektury, gubienie miejsca czytania, szybkie męczenie się takimi czynnościami jak pisanie i czytanie czy częste skargi na bóle głowy mogą oznaczać pojawienie się np. nadwzroczności lub innych problemów ze wzrokiem. Powodem do niepokoju są też trudności z prostymi czynnościami ruchowymi, np. z grą w piłkę czy wchodzeniem po schodach. To, że dziecko zaczyna przynosić ze szkoły gorsze stopnie, unika odrabiania lekcji lub pracy przy komputerze, nie zawsze świadczy o tym, że jest leniwe. Może zwyczajnie niedowidzi i wstydzi się o tym komukolwiek powiedzieć? Częste skargi dziecka na bóle oczu, ich pocieranie czy mrużenie, wrażliwość na światło, senność to nierzadko objawy narastających problemów ze wzrokiem. Podobnie szybkie zmęczenie po okresach koncentracji wzrokowej.
Warto również pamiętać, że na nasz wzrok ogromny wpływ mają uwarunkowania genetyczne. Odpowiedzialni rodzice, którzy sami zmagają się ze schorzeniami narządu wzroku powinni zadbać o to, by dziecko jak najwcześniej odwiedziło okulistę.

Jak wygląda pierwsza wizyta u okulisty?

Badanie wzroku dziecka przebiega podobnie do badania wzroku dorosłego pacjenta. Okulista najpierw przeprowadza wywiad z rodzicami malucha i omawia wszelkie zaobserwowane przez rodziców – a w przypadku starszych dzieci, także przez nie same – nieprawidłowości.
U niemowląt okulista ocenia fiksację wzroku i ruchy gałki ocznej, pokazując dziecku zabawkę lub źródło światła i sprawdzając, czy wodzi wzrokiem za przedmiotem, który mu się pokazuje. Najpierw diagnozuje się fiksację obuoczną, później ruchy osobno lewego i prawego oka. W zależności od wieku dziecka reakcja jest różna – kilkumiesięczne niemowlęta powinny wodzić oczami za światłem, dzieci półroczne i starsze powinny próbować złapać zabawkę czy źródło światła. Okulista bada reakcję źrenic na światło, zwraca uwagę na ułożenie tęczówki, przejrzystość komory przedniej oka, połysk rogówek. Diagnozuje też prawidłowość innych odruchów fizjologicznych, porównuje kształt i ustawienie gałek ocznych oraz powiek, ocenia, czy dziecko nie ma zeza.

By zbadać dno oka, okulista korzysta z oftalmoskopu, dzięki któremu może sprawdzić, czy u dziecka nie występują nieprawidłowości w rogówce i soczewce, czy nie ma zmętnień w obrębie ciała szklistego oraz zaburzeń na dnie oka. Po zakropleniu oka np. atropiną okulista ocenia też wadę refrakcji – czy dziecko jest nadwzroczne, krótkowzroczne, czy ma prawidłową refrakcję oka i stwierdza, czy wada wymaga leczenia na tym etapie rozwoju dziecka.

Następnie okulista bada widzenie dziecka w dali i bliży, stosując odpowiednie metody oceny ostrości wzroku u dziecka – zależne od jego wieku. U starszych dzieci ostrość wzroku bada się przy użyciu tzw. tablic Snellena, na których lekarz wskazuje obrazki, litery lub cyfry i prosi małego pacjenta o odczytanie tego, co widzi przy użyciu obojga oczu i przy zasłoniętym lewym lub prawym oku. Ta diagnostyka służy też do stwierdzenia, czy u dziecka nie występuje tzw. oczopląs utajony. W diagnostyce dzieci młodszych ocenę ostrości wzroku u niemowląt i małych dzieci można wykonać, stosując metody wybiórczego spojrzenia.

Oprócz tego, ocenia budowę oka, osadzenie, ustawienie i ruchomość gałki ocznej. Tylko okulista jest w stanie określić, czy u dziecka mamy do czynienia z zezem fizjologicznym, który po czasie ustąpi, czy z zaburzeniem, które trzeba leczyć.

O tym, jak dbać o kanaliki łzowe dziecka, czym jest ortokorekcja, jakie rozwiązania stosuje się przy leczeniu zeza, krótkowzroczności, nadwzroczności czy zeza u dziecka, przeczytają Państwo w następnych artykułach.

Radził Lek. med. Piotr Jaworski.

Poinformujemy Cię o kolejnych treściach.

Poinformuj nas o ciekawym artykule! | +
JR

Patronaty

zbiorka_patronat_nie_owijamy_w_bawelne

Imię i nazwisko (wymagane)

Adres email (wymagane)

Temat

Treść wiadomości

Zamknij